Chirurgia plastyczna
Skalpelik | lipiec 23, 2008Ostatnio miałyśmy z koleżankami dosyć burzliwą dyskusję, której obiektem była chirurgia plastyczna i zabiegi, które stają się coraz bardziej powszechne wśród społeczeństwa. Rozmowa na ten temat wywiązała się przy okazji, kiedy jedna ze znajomych wspomniała, że interesuje ją korekcja nosa i już prawie uzbierała niezbędne na to środki finansowe (korekcja nosa to i tak jeden z tańszych zabiegów, jakie oferuje chirurgia plastyczna). Szczerze mówiąc byłyśmy bardzo zdziwione wyznaniem naszej koleżanki, ponieważ jest ona ostatnią osobą w naszym towarzystwie, którą byśmy podejrzewały o takie kompleksy na punkcie nosa. Nasza znajoma to bardzo atrakcyjna dziewczyna i jej nagłe zwierzenie wprawiło nas w zdziwienie, które wyraziłyśmy. Uważałyśmy zgodnie, że absolutnie nie potrzebna jest żadna korekcja nosa, korekcja powiek, ust czy jakiejkolwiek innej części twarzy i ciała. Lecz ona wyznała nam, że o zmianie kształtu nosa marzy praktycznie od bardzo dawna. I tak wyznanie naszej znajomej rozpoczęło burzliwą dyskusję na temat, jakim jest coraz częściej stosowana chirurgia plastyczna. Większość z nas uważała tego rodzaju zabiegi jak korekcja nosa, korekcja powiek, ust czy innych partii ciała za zupełnie niepotrzebne, no chyba, że w skrajnych przypadkach, kiedy ktoś ma poważne powody ku temu, aby poddawać się takim operacjom, czyli jakieś wyraźne deformacje, czy utrata urody w wyniku wypadku i w tym podobnych okolicznościach. Wiele osób poddaje się takim zabiegom chirurgicznym naprawdę bez powodu narażając tym samym swoje zdrowie, lub nawet życie, zupełnie niepotrzebnie. Wiadomo, że jest to kwestia indywidualna, że ktoś o proporcjonalnych kształtach czy ładnej twarzy chciałby wyglądać jednak trochę inaczej, ale sposób, aby to osiągnąć jest, przynajmniej według mnie, zbyt drastyczny. Zabiegi takie jak choćby nieskomplikowana korekcja powiek, nosa, ust, czy bardziej zaawansowane jak wszczepianie implantów, odsysanie tłuszczu i inne niosą za sobą duże ryzyko powikłań, uszkodzeń, infekcji, a przede wszystkim cierpienia. Oczywiście nie mamy zamiaru odciągać naszej znajomej od zamiaru poddania się takiemu zabiegowi, ale przynajmniej sprowokowała ona ciekawą dyskusję na ostatnim spotkaniu.





